Czy jeden hasztag może zmienić świat?

Owszem, może. W obliczu natłoku informacji związanych z koronawirusem być może umknęła nam informacja o wyroku skazującym dla Harveya Weinsteina. Wyrok ten jest bezprecedensowy. Pokazuje, że akcje społeczne, a właściwie w mediach społecznościowych mają sens.

_101752957_weinstein_reuters_3

Sprawa Harveya Weinsteina wstrząsnęła Hollywood. Wstrząsnęła całym filmowy światkiem. Wstrząsnęła całym światem. I pokazała siłę i wpływ mediów społecznościowych na kreowanie rzeczywistości. Kim jest Harvey Weinstein? To były producent filmowy i potentat branży filmowej, założyciel i wieloletni szef słynnej wytwórni Miramax.

Producent i współproducent takich filmów jak: Zakochany Szekspir (otrzymał za niego Oscara), Angielski pacjent, Gangi Nowego Jorku, Bękarty wojny, Kill Bill, Pulp Fiction, Buntownik z wyboru, Władca Pierścieni, Jak zostać królem czy Krzyk.

W 2017 r. ponad 70 kobiet oskarżyło Harveya Weinsteina o molestowanie seksualne. Wśród nich były m.in. znane aktorki, jak Ashley Judd, Gwyneth Paltrow, Angelina Jolie, Eva Green czy Uma Thurman, ale również jego współpracownice na planie filmowym.
Lista zarzutów wahała się od proponowania ról w filmach w zamian za seks, molestowanie seksualne, napaści na tle seksualnym, przez obmacywanie, po gwałt. Finalnie, sprawa w sądzie opierała się na 5 zarzutach. Weinstein został oskarżony o gwałt pierwszego i trzeciego stopnia, dwa przypadki agresywnej napaści seksualnej oraz napaści seksualnej pierwszego stopnia. W związku z oskarżeniami hollywoodzki magnat został wydalony z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, która przyznaje Oscary. Weinstein został też wyrzucony z własnej firmy producenckiej, która po tych wydarzeniach ogłosiła bankructwo.

Ława przysięgłych składająca się z siedmiu mężczyzn i pięciu kobiet w Sądzie Najwyższym w Nowym Jorku debatowała nad wyrokiem, aż pięć dni. Ostatecznie Weinstein został uznany za winnego dokonania gwałtu trzeciego stopnia i napaści seksualnej pierwszego stopnia. Nowojorski sąd skazał go w środę 11 marca na 23 lata więzienia. Zostanie też wpisany do rejestru przestępców seksualnych. Wyrok ten jest przełomowy. 67-letni Weinstein nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Sprawę z udziałem producenta zapoczątkował słynny ruch #MeToo, zachęcający ofiary przemocy seksualnej do dzielenia się swoimi doświadczeniami. To masowe oskarżenia w jego stronę o molestowanie seksualne wzmocniły ruch #MeToo i wzmogły dyskusję na temat przemocy wobec kobiet.

#MeToo ujawniło skalę molestowania, przemocy seksualnej i zwykłego seksizmu wobec kobiet. Z dnia na dzień kobiety przestały się wstydzić swoich doświadczeń. Historie były opowiadane w wielu językach, na wszystkich szerokościach geograficznych. Liczba kobiet, które powiedziały #MeToo była szokująca. Okazało się, że przemoc seksualna jest na porządku dziennym i dotyka ogromną rzeszę kobiet. I właśnie ta powszechność tak wszystkimi wstrząsnęła. Dotarło do nas, że nasze siostry, mamy, przyjaciółki, koleżanki z pracy, a nawet my same mamy podobne doświadczenia, o których nigdy nikomu nie mówiłyśmy i chciałyśmy o nich zapomnieć.

Pierwszy raz pojęcie to narodziło się w 1997 r., gdy 13-letnia dziewczynka zdradziła Taranie Burke (amerykańskiej aktywistce i działaczce na rzecz praw obywatelskich), że była molestowana seksualnie. Kobieta nie wiedziała, co odpowiedzieć dziewczynce. Zabrakło jej słów. Po kilku latach, w 2006 r., Burke założyła organizację Just Be Inc. i rozpoczęła MeToo, tworząc hasztag, który później stał się ważnym symbolem. Kiedy w październiku 2017 r. aktorka Alyssa Milano opublikowała na swoim koncie na Twitterze słynny apel:
Jeśli choć raz doświadczyłyście molestowania seksualnego napiszcie w komentarzu #metoo”,
nie wiedziała, że odwołuje się do hasztagu, który był używany dokładnie do tych samych celów wcześniej. Nie wiedziała też, że wkłada kij w mrowisko.
Oddźwięk na ten apel przeszedł wszelkie oczekiwania. Do końca dnia #MeToo napisano ponad 200 tys. razy, do końca 16 października aż 500 tys. Na Facebooku w pierwsze 24 godziny do hasztagu odwołało
się ponad 4,7 mln osób. Hasztag został rozpowszechniony w co najmniej 85 krajach.

Wyrok Weinsteina ma ogromne znaczenie symboliczne. To prawdopodobnie jeden z najważniejszych procesów ostatnich lat. Ten werdykt może się stać przełomem dla ofiar seksualnej przemocy. „Bez względu na to, jak potężny jest człowiek, bez względu na to, jaką ilością błota lub brudu obrzuca się tych, którzy mają odwagę wystąpić, jesteśmy w nowej epoce. Era #MeToo – na całe szczęście – zaczęła demaskować systemy nadużywania władzy, a teraz kobiety mogą być wreszcie usłyszane i traktowane wiarygodnie” – powiedziała prawniczka Michelle Simpson Tuegel, adwokatka reprezentująca ofiary. A co najważniejsze skrzywdzone kobiety odkryły, że warto mówić o tym, co je spotykało i spotyka.

To zmienił jeden hasztag.

Autor: Kasia Wdowiak- Woźny

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial